wtorek, 6 sierpnia 2013

Rozdział V

Poszliśmy do jego pokoju i położyliśmy się na jego łóżko . Wpuścił piosenkę Ne-yo "Let me love you".
- Opisuje ciebie.
- To prawda.
- Piękne włosy. Pasują ci.
- Dodają mi szczyptę odwagi, ale ty najwięcej. A ten rysunek który widziałam to sam narysowałeś ?
Niestety Nathan milczał z tym rysunkiem. Wstał i wziął ten rysunek. Podarował mi.
- To dla ciebie. Wiele znaczy dla mnie.
- Dziękuję.
Nagle nas zawołali na obiad. Przy drzwiach Nathan mnie pocałował. Jego usta były rozkoszne. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie. Wreszcie poszliśmy na dół.
- O, widać że para się pogodziła
- Max daj spokój
- Oj Nathan 
I nagle się zaczęła bójka. Włączyli się wszyscy nawet Majka. Korciło mnie uciec. Więc napisałam kartkę. 
" Hej, idę do sklepu i chyba wrócę o 18
                                          Julia               "
Wzięłam pieniądze i poszłam. Najpierw do restauracji bo byłam tak strasznie głodna. Gdy skończyłam, zdzwonił Jay
- Julka znowu uciekłaś ?
- Na chwilę.
- Niby czemu.
- Bo mi się kojarzy ze moją przeszłością.
I rozłączyłam. Łzy mi płynęły na policzku. Podszedł do mnie jakiś chłopak.
- Nic się nie stało ?
To był Zayn z 1D.
- Odwal się.
Poszłam zapłacić i uciekłam do wujka. 
- Cześć wujku.
- Cześć. Idziesz do centrum handlowego ?
- Tak, a co ?
- Masz pieniądze i udanych zakupów.
- Nara !
Dostałam 10.000 funtów. Jak zwykle. Kupiłam mnóstwo ciuchów, 2 walizki, biżuterię. Kupiłam też dużą, mleczną czekoladę dla Nathana na przeprosiny. W domu byłam o godz. 19. 
- Julka coś ty nakupowała.
- Ciuchy.
- A dla mnie ?
- Majka, przecież my mamy taki sam rozmiar.
- Aaaaaa, zapomniałam. A skąd kasę.
- Wujek mi dał. Gdzie Nathan i czy ktoś mi pomoże zanieść zakupy do pokoju ?
- Na górze, znowu siedzi obrażony obrażony. Chodź.
Siva wziął moje zakupy i poszliśmy na górę. Mój pokój był obok Nathana. Wzięłam czekoladę i poszłam do niego.
- Na mnie się wściekasz ?
- Tak.
- Kupiłam ci coś. 
Wstał i wziął czekoladę oraz zaprosił mnie do zjadania.
- Mmm... pyszna czekolada. Czemu uciekłaś ?
- Bo musiałam.
- Miałaś ciężkie dzieciństwo ?
- Tak, a skąd wiesz ?
- Jay powiedział.
Wielkie dzięki Jay. Nathan mnie przytulił i  pocałował. Smakowały jak czekolada. 
- Zostaniesz moją dziewczyną ?
- Tak !!
Poszliśmy na kolację.
- Objadaliście czekoladę, a dla mnie nie zostawiliście
- Sorry Tom, jutro ci kupię.
- Fochnąłem na ciebie.
- Nie ma czekolady.
- Sorry. Ale kupisz ? 
- Tak. Idę teraz kupić.
- Idę z tobą.
- To się szybko ubieraj, Nathan.
Poszliśmy do najbliższego sklepu
- Ile kupujemy ? - spytał się Nathan
- 1
- Lepiej 10.
- Ok
Do tego jeszcze kupiliśmy ser i świeże bułki i poszliśmy do domu.
- Tak szybko ?
- Tak.
Rozdaliśmy czekoladki. Resztę schowałam i robiłam kolację. Pyszna była. Poszłam na górę się umyć. Kiedy byłam bieliźnie zauważyłam kamerę. Szybko zasłoniłam bluzką i się myłam oraz ubrałam się w piżamę. Poszłam do pokoju i zastałam kartkę " Robimy ślub we śnie ? Nathan "
- Tak, jestem gotowa.
I poszłam spać.
" Ujrzałam tłum. Byłam w białej sukni ślubnej. Wszyscy rozeszli żebym mogła się przejść. Zauważyłam Nathana w eleganckim ubraniu. Jay stał obok niego i trzymał obrączki. Poszłam i wzięliśmy ślub. "
Poranek jest cudowny. Ubrałam się w to
- Hej, jak ci się spało ?
- Dobrze, a tobie Nathan ?
- Też. Fajnie wyglądasz.
- Dzięki.
I pocałował mnie. Szybko zjadłam śniadanie i wychodziłam.
- Ej, ej, gdzie znowu ?
- Do wujka, a co chcesz Jay.
- Weź też Nathana, żeby się nie obrażał.
- Nathan !! Chcesz iść ze mną do miasta !?
W 1 min był gotowy.
- Jakie plany ?
- Odwiedzić wujka, sklep i moją kochaną babcię.
- To siadaj do samochodu.
- Ok.
Najpierw pojechaliśmy do wujka. Dał mi jedzenie dla babci oraz pieniądze. 
- Uważaj na wilka.
- Który to wujku ?
- Ten z brązową czupryną w aucie.
- Ok, pojadę taksówką.
Tak naprawdę poszłam do Nathana. 
- To co, jedziemy ?
- Tak.
- A co masz w koszyku ?
- Jedź wilku.
- Hahaha.
Wkrótce dojechaliśmy.
- Poczekam tutaj.
- Chodź ze mną !
- Nie chcę. 
- Babcia się ucieszy.
- Ok.
Nieśmiało poszedł ze mną. Zapukał do drzwi i pojawiła się babcia. Szybko złapałam rękę Nathana i nerwowo trzymałam. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz